Wrastający paznokieć (unguis incarnatus) to jeden z najczęstszych powodów, dla których pacjenci odwiedzają mój gabinet podologii i pedicure'u medycznego w Blaricum. Zwykle zaczyna się niewinnie — lekki ucisk z boku dużego palca — ale w ciągu kilku dni potrafi przerodzić się w zaczerwieniony, opuchnięty i pulsujący palec, który sprawia, że każdy krok i każdy but staje się męczarnią. Dobra wiadomość: w większości przypadków da się to rozwiązać szybko, bezpiecznie i niemal bezboleśnie.
W skrócie
O wrastaniu mówimy, gdy boczna krawędź płytki paznokcia rośnie w otaczającą skórę (wał paznokciowy) zamiast ponad nią. Skóra reaguje zaczerwienieniem, obrzękiem i bólem, a przy dłużej trwającym problemie pojawia się stan zapalny z wysiękiem lub ropą. Najczęściej dotyczy to dużego palca u stopy.
Przyczyny to zwykle splot kilku czynników: zbyt krótkie lub zaokrąglone obcinanie paznokci, zbyt ciasne lub szpiczaste obuwie, dziedzicznie mocno sklepiona płytka, nadmierna potliwość, a czasem wcześniejszy uraz palca. Przy cukrzycy lub zaburzeniach krążenia każdy wrastający paznokieć wymaga szczególnej ostrożności.
Zawsze zaczynam od spokojnej rozmowy i oceny palca, aby sprawdzić, jak głęboko paznokieć wrósł i czy obecny jest stan zapalny. Następnie zmiękczam skórę i wał paznokciowy, żeby dotrzeć do wrastającej części bez niepotrzebnego pociągania.
Sterylnymi narzędziami delikatnie usuwam ostry fragment lub wrastającą część płytki, która wbija się w skórę. Oczyszczam obrzęk i ewentualną ziarninę, a na koniec zakładam odciążający, odkażający opatrunek. Większość pacjentów już na fotelu odczuwa wyraźną ulgę.
Zaraz po wizycie chodzenie jest zwykle znów komfortowe. Przez pierwsze dni zalecam otwarte lub luźne obuwie oraz, w razie potrzeby, krótkie kąpiele w letniej, osolonej wodzie. Zaczerwienienie zazwyczaj ustępuje w ciągu kilku dni. Dokładnie tłumaczę, jak później prosto obcinać i pielęgnować paznokieć, aby problem nie wrócił.
Jeśli ten sam palec wrasta raz po raz, leczę nie tylko objaw, ale i przyczynę: kierunek wzrostu paznokcia. Cienka, indywidualnie dopasowana klamra stopniowo unosi boczne krawędzie, dzięki czemu płytka znów rośnie płasko. Klamra jest dyskretna, często daje natychmiastową ulgę i pozostaje na palcu podczas codziennych czynności.
Lepiej przyjść za wcześnie niż za późno. Umów wizytę, gdy palec jest zaczerwieniony i bolesny, gdy pojawia się ropa lub wysięk, gdy ten sam paznokieć wrasta po raz drugi lub trzeci, albo gdy ból utrudnia chodzenie. Jeśli masz cukrzycę, neuropatię lub upośledzone krążenie — nie eksperymentuj samodzielnie i daj palec do oceny specjaliście.
Odpowiedzi na pytania o ten zabieg
Najczęściej nie. Najpierw zmiękczam skórę i wał, a potem pracuję sterylnymi narzędziami, dzięki czemu usunięcie wrastającej części jest niemal bezbolesne. Przy silnym stanie zapalnym może być chwilowo wrażliwie, ale większość osób od razu odczuwa ulgę.
Zwykle 30–45 minut. W większości przypadków problem rozwiązujemy podczas jednej wizyty. Przy nawrotach omawiamy, czy warto założyć klamrę.
Może, zwłaszcza przy mocno sklepionej płytce lub złym obcinaniu. Dlatego tłumaczę, jak prosto obcinać paznokieć, a przy nawrotach zakładam klamrę, która trwale koryguje kierunek wzrostu.
Tak. Przy cukrzycy potrzebna jest większa ostrożność, bo rany goją się wolniej. Regularnie pracuję ze stopą cukrzycową i dostosowuję zabieg. Przy objawach infekcji w razie potrzeby kieruję do lekarza.